piątek, 3 kwietnia 2015

Jaja sobie robię. Wielkanocne.

Tadam, reaktywacja blogaska po kilku miesiącach uśpienia. Mam w zapasie trochę rękodziełek, więc przez przynajmniej miesiąc notki będą ukazywać się raz w tygodniu. Zaczynamy tematycznie, od pisanek.:)

Pisanki są ze styropianu, więc ich powieżchnia nie jest równa, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Poza tym, jest to moja pierwsza próba dekupażu z użyciem papieru ryżowego i potwierdzam - nie da się tego zepsuć, nawet mnie nie wyszła ani jedna zmarszczka. Trzeba tylko dawać dużo kleju.

Przy okazji zauważyłam, że mój stary, niemiecki lakier błyszczący świetnie się suszy suszarką. W przeciwieństwie do rodzimych produktów Renesansu, który po podsuszeniu przestaje co prawda być mokry, ale ciągle się klei.

No więc takie dwie styropianowe pisanki zrobiłam:

Jajko mniejsze - lewy profil
...i prawy profil
Jajko większe en face
...i z korzystniejszego profilu.
A na koniec oba jajka razem.:)
A skoro już w temacie jajek jesteśmy, to chciałabym Wam wszystkim życzyć smacznego jajka!:)

6 komentarzy:

  1. Piękne pisanki! Również życzę zdrowych, rodzinnych i wesołych Świąt! No i życzę, żeby jedzenie w boki nie poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Liczyłam na jakiegoś smoka na jajku ;)) Ale i tak są urocze!
    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanki robiłam z myślą o Mamie, a ona niestety nie pochwala smoków.:( Ale to fajny pomysł jest, swoją drogą.^^

      Usuń