Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspirowane książkami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspirowane książkami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

Smocza zakładka nr 1 czyli Temeraire

Jak niektórzy być może wydzieli na fanpejdżu mojego drugiego bloga, wpadł mi do głowy ostatnio pomysł na serię smoczych zakładek inspirowanych cyklem "Temeraire" Naomi Noivik (o pierwszym tomie możecie sobie poczytać tutaj). Docelowo ma ich być pięć, a oto i pierwsza. Z okiem tytułowego bohatera cyklu.

Dlaczego z okiem? Bo cały by mi się nie zmieścił.;P Poważnie. Nie osiągnęłam jeszcze aż takiej wirtuozerii w malowaniu akrylami, żeby na deszczułce 5x15cm zmieścić całego smoka z detalami. Ale oko jest w sam raz. I imię też (jeśli ktoś zgadnie, skąd je zajumałam, niniejszym przyznam mu Honorowy Order z Ziemniaka;)).


Muszę przyznać, że dalekam od zachwytu moim produktem (nawet chwościki jakieś takie niefajne mi wyszły), ale jak na pierwszą próbę stworzenia tak skomplikowanego kształtu wyszło całkiem nieźle. Może następnym razem będzie lepiej. No i muszę kupić matowy lakier. Koniecznie.



wtorek, 29 października 2013

Zakładka zrobiona z kotem Simona:)

Dotychczas zakładki do książek robiłam zwykle techniką dekupażu. Tym razem postanowiłam zmienić technikę - zakładka jet malowana - zwyczajnie, akylami, trochę czarnym markerem i trochę cienkopisem (tfuzgińprzeadnij). I nauczyłam się czegoś: nigdy nie używaj cienkopisu do narysowania czegoś, co później chcesz pokryć lakierem. Niby że cienkopis wodoodporny nie jest, ale żeby nie był też lakieroodporny? Całe szczęście, udało się uratować sytuację, choć zakładka nieco ucierpiała. Zwłaszcza koty na niej.

Na początek migawka z procesu tworzenia:


A teraz sesja zdjęciowa po ukończeniu:





niedziela, 20 października 2013

Bransoletka dla bibliofila:)

Uch, strasznie dawno mnie tutaj nie było. No nic, czas strzepnąć kurz, bo mam nadzieję teraz częściej coś się będzie pojawiać (nie, żeby od razu kilka notek w tygodniu, ale na pewno nie jedna na kwartał).

Na dobry początek zrobiona i obfotografowana już dawno bransoletka bibliofila. Ta akurat ma krótką plecionkę, ale długie rzemyki, bo robiłam ją dla siebie, a mam wąskie nadgarstki i szerokie dłonie.;) Napis głosi(nie wiem, czy widać) "I LOVE BOOKS", a kostki na końcach rzemyków to A i Z.